Chrze[cijaDski krzy|

Bóg posyła anioła by opiekował się umierającą osobą

Historie z aniołami

Bóg posyła anioła by opiekował się umierającą osobą
Dobrze pamiętam ten dzień w 1958 roku, kiedy znalazłam guz na nodze mojego syna, Tomka. Miał wtedy dwa i pół roku. Mój najmłodszy, Robert, miał wtedy sześć tygodni, córka, Joan, dwanaście lat, a syn Jackson dziesięć lat.
Wzięliśmy z mężem Tomka do lekarza, który zalecił gorące okłady solankowe przez trzy dni. Zrobiliśmy wszystko według jego wskazówek, ale na nic. Pojechaliśmy z nim do szpitala, gdzie lekarze przy pomocy biopsji wykryli raka złośliwego. Pamiętam jak Rosa A. starała się mnie zachęcić, abym zebrała się na odwagę i zapytała lekarza o przyczyny nowotworu.
Począwszy od tego dnia, moje życie zaczęło się walić. Tomek miał pierwszą operację w lutym, druga w czerwcu, po której czekało go dwutygodniowe leczenie promieniowaniem. Po tym zabiegu jego noga wyglądała jak spalona słońcem.
W październiku zaczął odczuwać straszne bóle i musieliśmy zabrać go po raz trzeci do szpitala. Nie mogliśmy zrobić wiele więcej, jak starać się uśmierzyć jego ból.
W tym czasie wiele osób modliło się za mojego syna. Mimo to, przeżywałam poważny kryzys. Odwiedzili mnie wtedy państwo Holland. Pani Holland Przypomniała mi pewien tekst biblijny: "Uspokój się i wiedz, że jestem Bogiem."
Wtedy zaczęłam znowu myśleć o Jezusie i pragnąć bliskiej społeczności z Nim.
Pewnego wieczora przewoziłam Tomka na wózku inwalidzkim przez drzwi szpitalne, w nadziei, że spotkam kogoś z personelu, kto zawiezie go do jego pokoju. Z wielkim bólem musiałam go pożegnać, bo była godzina 20-ta.
W pobliżu wejścia spotkałam pewną kobietę, z którą zamieniłam kilka zdań. Od razu ją polubiłam. Powiedziała: "Mogę się nim zająć". Byłam zaskoczona i wciąż jestem, że robiła to każdego dnia przez dwa i pół miesiąca, dopóki Tomek nie mógł już przebywać nawet w wózku inwalidzkim. Tydzień później, 22 grudnia, zmarł. Nie opuściła ani wieczora!. Nie mam cienia wątpliwości, że to sam Jezus spotykał się z nami. Ta kobieta była moim aniołem!.
Cierpiałam, ale zostałam uzdrowiona, byłam zrozpaczona, ale odzyskałam nadzieję. Wcześniej znałam Psalm 23, teraz zaś znam Pasterza, o którym on mówi.

Alice T. z Durham w Main (USA)
1804