Chrze[cijaDski krzy|

Aniołowie przybywają w odpowiedzi na modlitwę

Historie z aniołami

Aniołowie przybywają w odpowiedzi na modlitwę
O piątej rano obudziło mnie głośne bicie dzwonu wzywającego do modlitwy. Idea modlitwy wydała mi się na miejscu, toteż wstałem z łóżka i zacząłem swoją rozmowę z Bogiem: „Drogi Boże, czuję jakiś niepokój w związku z pobytem w tym mieście. Potrzebuję ochrony, którą tylko Ty możesz zapewnić. Wiem, że posyłasz aniołów do tych, którzy Ciebie kochają. Mógłbym dzisiaj skorzystać z takiej ochrony. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, Panie, przyślij mi proszę dwóch aniołów.”
Niedługo potem znalazłem się na ulicach Belize. Kiedy wchodziłem do restauracji na śniadanie, ludzie cofnęli się przede mną, patrząc jakoś dziwnie. Usiadłem przy stoliku, a wtedy jakiś nieznajomy przysiadł się i przedstawił jako Tymoteusz. Poprosił, abym kupił mu kawę. Zamówiłem i zaczęliśmy rozmowę. Po chwili Tymoteusz spojrzał na mnie z uwagą i zapytał:
- Kim byli ci dwaj mężczyźni, którzy szli z tobą?
Omal nie zakrztusiłem się sokiem pomarańczowym, który właśnie piłem.
- Czy widziałeś mnie z dwoma mężczyznami? – zapytałem.
- Tak – odpowiedział. – Kim byli?
- Tymoteusz, czy jesteś pewien, że to byłem ja?
- Tak, ty! – odpowiedział trochę poirytowany, że unikam odpowiedzi na jego pytanie.
- Widziałem cię idącego ulicą między dwoma mężczyznami. Czy któryś nie był aby twoim ojcem?.
- Nie, żaden z nich nie był moim ojcem – zaprzeczyłem.
Tymoteusz wydawał się usatysfakcjonowany i przestał stawiać dalsze pytania. Jednak, gdy skończyłem posiłek, zacząłem zastanawiać się, czy owi mężczyźni nie pochodzili od mojego Niebiańskiego Ojca. Kiedy dziś rano modliłem się o ochronę, byłem przekonany, że Bóg będzie mnie ochraniał. Dlaczego więc byłem tak zdziwiony, gdy Bóg spełnił moją prośbę?
Po obiedzie wróciłem na ulice Belize. Był to czas, kiedy moje serce wypełniał pokój. Przyglądałem się twarzom wokół mnie, ciekaw czy ludzie patrząc na mnie, widzą jedną czy trzy osoby?
David George.
1024