Chrze[cijaDski krzy|

Anioł siedzący na masce jadącego samochodu

Historie z aniołami

Anioł siedzący na masce jadącego samochodu
Pewnego razu zetknąwszy się po raz pierwszy z opowieściami o aniołach, nie mogłem myśleć o niczym innym jak tylko o tym, jak cudownie byłoby zobaczyć anioła. Pracowałem wtedy czterdzieści kilometrów od mojego rodzinnego miasta. Czas, który spędzałem na dojazdach, wykorzystywałem na rozmyślanie o Bogu i na społeczność z Nim.
Pewnego ranka, gdy właśnie wschodziło słońce, pomyślałem sobie: "Czyż nie byłoby wspaniale zobaczyć anioła?" I wtedy zacząłem modlić się, tak jak codziennie. Dziękowałem Bogu za Jego dobroć dla mnie, wspominałem także o tym, jak bardzo chciałbym zobaczyć anioła. Jeszcze nie zdążyłem wypowiedzieć tych słów do końca, gdy spojrzałem na maskę samochodu, a tam na prawym nadkolu siedziała jakaś duża postać, choć jechałem z szybkością blisko 100km/h. Postać ta nie miała skrzydeł, ale mimo to nie miałem wątpliwości, że to Bóg posłał do mnie anioła. Wierzę, że Bóg posyła aniołów, aby opiekowały się nami na tej ziemi.

Truman E. z Seward w stanie Nebraska (USA)
1101