Chrze[cijaDski krzy|

Anioł przynosi jedzenie 64 letniemu mężczyźnie

Historie z aniołami

Anioł przynosi jedzenie 64 letniemu mężczyźnie
Jezus jest Panem!. Tak, wierzę w istnienie aniołów, bo w moim życiu przydarzyło się parę dziwnych rzeczy, których nie da się inaczej wytłumaczyć, jak właśnie ich interwencją.
Miałem wówczas 64 lata. Mieszkaliśmy na piętrze domu, który wyglądał jakby miał runąć. Zachorowałem i nie mogłem pracować. Nie miałem nic do jedzenia. Byłem bez pieniędzy, a wstydziłem się prosić innych o pomoc. Pewnego dnia zostałem sam, a drzwi na korytarz, przy których stało moje łóżko, były otwarte. Nagle jakiś mężczyzna wszedł do mojego pokoju ze skrzynką pełną jedzenia. Dom miał stare, trzeszczące schody. Nie było na nich chodnika, toteż słychać było każdy krok. Tym razem nie było słychać żadnych kroków. Mężczyzna nic nie powiedział, nawet nie spojrzał na mnie, tylko postawił skrzynkę z jedzeniem. Wychodząc też nawet nie spojrzał w moją stronę, ale gdy już był przy drzwiach, powiedziałem:
- Dziękuję ci, ale powiedz kim jesteś?.
Odwrócił głowę i uśmiechając się rzekł:
- Jestem aniołem Bożym.
Wyskoczyłem z łóżka, ale już go nie było. Nie widziałem, żeby schodził po schodach, ani nie słyszałem, żeby otworzył drzwi na zewnątrz. Stałem na korytarzu, zdumiewając się nad tym wszystkim. Mężczyzna zniknął w mgnieniu oka, a ja, co ciekawe, wyzdrowiałem w tej samej chwili. Niech będzie za to chwała Bogu!. Czy Jezus nie jest cudowny?

Rufus M. Indianapolis, stan Indiana (USA)
1619