Chrze[cijaDski krzy|

Anioł pomaga trafić do celu

Historie z aniołami

Anioł pomaga trafić do celu
Było to stycznia 1981 roku. Kilka tygodni po przyjęciu Jezusa za swego Zbawiciela, pojechałam obejrzeć mieszkanie, które chciałam kupić. Było to w części miasta, której nie znałam. Pomodliłam się, aby Bóg pomógł mi szybko tam trafić i dokonać właściwego wyboru.
Kiedy przyjechałam na miejsce, próbowałam odszukać biuro menedżera, ale nikt nie miał pojęcia, gdzie ono się mieści.
Nagle pojawił się przede mną miły, schludnie ubrany młodzieniec, który powiedział, że wskaże mi biuro. Miał przemiłe maniery, a jego twarz promieniowała spokojem. Powiedziałam mu, że szukam jakiegoś przytulnego mieszkania, a także o wieczorowym nabożeństwie w moim kościele. Zapewnił mnie, że wszystko będzie dobrze.
Było już ciemno, toteż czułam się szczęśliwa, że mi towarzyszył. Kiedy dotarliśmy do biura, zeszłam parę schodów w dół, kiedy uświadomiłam sobie, że nie podziękowałam temu miłemu człowiekowi. Wróciłam się, ale już go nigdzie nie było.
Przed wejściem do biura stało kilka osób, ale gdy zapytałam, czy widzieli młodzieńca, z którym weszłam do środka, spojrzeli na mnie dziwnie, mówiąc, że widzieli jak wchodziłam sama.
Mimo to wybiegłam na chodnik w poszukiwaniu nieznajomego, ale po pięknym młodzieńcu nie było ani śladu. Wierzę, że to był anioł. Ależ Bóg ma o nas staranie!.

Sharon G. z North Tonawnada, stan Nowy Jork (USA).

1697